Informacje
W obecnym sezonie formuły 1 kierowcy walczą w cyklu siedemnastu wyścigów z serii Grad Prix. Wyścigi te rozgrywane są na wielu kontynentach, co wymaga od teamów zdolności do szybkiego przemieszczanie ogromnej ilości sprzętu. W kolejnym roku wyścigów F1, aby obciąć koszty związane z transportem, bolidy F1 nie będą dotankowywane podczas wyścigu. Zaoszczędzi to miliony euro wydawane co roku przez teamy na transport wielkich pomp oraz sprzętu do tankowania. Zmniejszy to także ryzyko podczas wyścigu, wielokrotnie kibice byli świadkami różnego to incydentów podczas wizyt kierowców w pit stopach. Takie incydenty oglądaliśmy między innymi podczas GP Malezji, kiedy to kierowca Ferrari Kimi Raikkonen podczas wizyty w pit stopie wyrwał wąż do tankowania, raniąc jednego z mechaników. Często także podczas tankowania dochodziło do problemów z wyciągnięciem węża z bolidu, co sprawiało że kierowcy tracili cenne ułamki sekund. Obecnie trwają już prace nad nowymi bolidami, które będą posiadać większe baki, co pozwoli im na przejechanie bez tankowania tej samej ilości okrążeń co w poprzednich sezonach.
Obecny sezon formuły 1 to jeden z najbardziej zaskakujących sezonów od wielu lat. Po odejściu z serii F1 teamu Honda, jego miejsce zajął utworzony przez znanego w środowisku F1 Ross Brawna, nowy team Brawn GP. Ross Brawn wykorzystując w lukę w przepisach FIA dotyczących zamontowanych w podwoziu bolidu F1 elementów aerodynamicznych, stworzył wraz ze swoimi konstruktorami specjalny rodzaj podwójnego dyfuzora. Element ten stał się strzałem w dziesiątkę, co potwierdza aktualna sytuacja w klasyfikacji kierowców oraz konstruktorów. Brawn GP zdeklasował takie teamy jak McLaren czy Ferrari, pozostawiając je daleko w tyle. Również BMW Sauber mimo iż prowadzili oni od dłuższego czasu prace nad systemem odzyskiwania energii KERS, pozostali daleko w tyle za angielskim zespołem Brawn GP. System KERS stał się nietrafionym pomysłem, ponieważ zwiększał on wagę bolidu o ponad trzydzieści kilogramów, co w przypadku tak wysokiego kierowcy jak Robert Kubica było zbyt dużym obciążeniem. Wyjęcie tego systemu z bolidu spowodowało jednak pogorszenie właściwości trakcyjnych bolidów BMW.